Na początek trochę historii
Co to jest Lean Management? Nie pamiętam ile już razy usłyszałem to pytanie… pomyślałem więc, że od odpowiedzi na nie można zacząć pisanie bloga…
Lean w języku angielskim oznacza “szczupły”, “odchudzony”. Jeżeli popatrzylibyśmy dodatkowo przez pryzmat tego co dzieje się w przedsiębiorstwie można powiedzieć ze chodzi o odchudzone wytwarzanie. Odchudzenie polega na usunięciu z procesów niepotrzebnych czynności (marnotrawstw, strat).
Lean Management (Manufacturing) oznacza odchudzone zarządzanie (produkcję).
Pierwszy raz określenie to pojawiło się w książce naukowców z Massachussets Institute of Technology w Bostonie: James P. Womack, Daniel T. Jones i Daniel Roos w wydanej w 1991 roku książce “Maszyna która zmieniła świat” (The Machine That Changed the World). Zamieścili w niej porównanie nakładów i wyników przedsiębiorstw amerykańskich, europejskich i japońskich. Uznali, że liderem jest firma Toyota, a jej system produkcji nazwali Lean manufacturing. Dlatego też dla wielu osób Lean utożsamiany jest z firmą Toyota.
Jednakże jeszcze przed tą japońską firmą produkującą samochody był jeden człowiek, który również przyczynił się do powstania odchudzonej produkcji. Ten człowiek to Henry Ford, który po raz pierwszy zastosował linię technologiczną, czyli stworzył flow production. Był to zalążek płynnej produkcji. Nie był to system doskonały. Każdy zna chyba najbardziej popularne stwierdzenie H. Forda: „Możemy wyprodukować samochód w każdym kolorze o ile będzie to kolor czarny”. Produkcja była ograniczona do jednego standardu (jeden kolor i wyposażenie).
Tyle historii, a co w teraźniejszości? Lean wywodzi się z motoryzacji, jednakże obecnie można zauważyć działające narzędzia w wielu innych branżach. Filozofia produkowania bez strat jest coraz bardziej popularna. Zwiększa się również świadomość ludzi w tym temacie.
Widać również efekty wprowadzanych zmian w przedsiębiorstwach. Toyota gdyby nie obecny kryzys w 2008 roku zostałaby największą firmą samochodowa na świecie. Z drugiej strony jest lepiej przygotowana do funkcjonowania w czasach kryzysu.
Może, drogi czytelniku, również trafiłeś w to miejsce Internetu z powodu chęci poznania lepiej LM?
trafiłam, trafiłam. I bardzo się cieszę, że jest ktoś z krwi i kości, kto wdraża podzieli się smutkami i radościami. Fantastycznie, ze stworzyłeś ten blog. Chętnie będę tu zaglądać.